|
OPIS MIEJSCOWOSCI!
Malowniczo położona wieś letniskowa Komańcza z siedzibą gminy, położona w dolinie rzeki Osławicy i potoku Barbarka na pograniczu Beskidu Niskiego i Bieszczadów, założona w 1512 roku. Atrakcyjnie położona wśród gór i lasów z czystymi rzekami. Ze względu na występujące wody mineralne w roku 1974 uzyskała status uzdrowiska. Komańcza jest również gminą ekologiczną. Tu spotkasz jeszcze dziką przyrodę! Warto przejść się po wsi i zobaczyć kilkanaście zachowanych łemkowskich chyż. Chaty budowane na zrąb, malowane na brązowo z białymi paskami w miejscu spojeń, czasami kryte strzechą.
W Komańczy zbiegają się wszystkie szlaki turystyczne. Niedawno otwarte przejście graniczne dla pieszych Radoszyce - Polana i kolejowe w Łupkowie umożliwia łatwe eskapady na Słowację. Wieś posiada ośrodek zdrowia, aptekę, posterunek policji i straży granicznej, pocztę .
W cerkwi w każdą niedzielę odbywają się msze prawosławne. Nie opodal cerkwi, na zboczu, znajduje się dawny cmentarz. W jego wschodniej części zachowały się nagrobki z XIX i XX wieku - wśród nich grób członka kapituły przemyskiej ks. Joanna Leszczyńskiego.
W połowie drogi między wiaduktem kolejowym a starą cerkwią, stoi nowa świątynia grekokatolicka p/w Orędownictwa Matki Boskiej - siedziba parafii na zachód sięgającej Olchowca. Budynek jest murowano-drewniany. Warto przybyć tu w dzień świąteczny, by wysłuchać wschodniej liturgii, a szczególnie pieśni religijnych, przepięknie śpiewanych przez wiernych. Przy cerkwi otwarto niewielkie muzeum życia codziennego Łemków. Można obejrzeć w nim stroje ludowe, sprzęty gospodarskie itp.
Nieco dalej w kierunku wiaduktu możemy obejrzeć dobrze zachowany budynek kuźni, budowany z cegły.
Nie opodal stacji PKP znajduje się drewniany parafialny kościółek katolicki pod wezwaniem św. Józefa, wzniesiony w latach 1949-50 (wg innych źródeł obiekt ten zaczęto budować przed wojną jako kaplicę grekokatolicką).
Nad zboczu na zachód od budynku stacji kolejowej znajdują się resztki cmentarza wojskowego z czasów I wojny. Przypuszczalnie chowano tu ciała rannych, którzy zmarli podczas transportu.
Z leżącym nad Komańczą pagórem Mogiła (Mohyła) związana jest legenda o kniaziu, który pogrzebał tam żonę i dwie córki, otrute przez świekrę.

|